Panel operatora nie tylko na linii produkcyjnej
Drukowanie etykiet. Uruchamiamy nasz ulubiony program. Przechodzimy do menu i wybieramy opcję "Otwórz" (zaawansowani użytkownicy znają tajemny skrót Ctrl+O : ). Następnie wśród dziesiątek dokumentów wybieramy ten, którego potrzebujemy albo ten, którego nazwa wydaje się być najbardziej zbliżona do tego czego szukamy. Zazwyczaj po chwili odnajdujemy to czego szukamy. Sytuacja trochę się komplikuje kiedy dokument nie został zapisany w domyślnym katalogu, ale nawet wtedy po chwili udaje się samodzielnie lub z pomocą, któregoś z współpracowników odnaleźć zgubę. Znacie ten scenariusz? Ja też :)
Drukowanie etykiet. Uruchamiamy nasz ulubiony program. Przechodzimy do menu i wybieramy opcję "Otwórz" (zaawansowani użytkownicy znają tajemny skrót Ctrl+O : ). Następnie wśród dziesiątek dokumentów wybieramy ten, którego potrzebujemy albo ten, którego nazwa wydaje się być najbardziej zbliżona do tego czego szukamy. Zazwyczaj po chwili odnajdujemy to czego szukamy. Sytuacja trochę się komplikuje kiedy dokument nie został zapisany w domyślnym katalogu, ale nawet wtedy po chwili udaje się samodzielnie lub z pomocą, któregoś z współpracowników odnaleźć zgubę. Znacie ten scenariusz? Ja też :)
![]() |
W przypadku dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych, czy obrazów dość szybko orientujemy się jeśli otworzyliśmy błędny dokument. Inaczej bywa jeśli otworzyliśmy niewłaściwą etykietę. Te czasem różnią się zaledwie kilkoma znakami: inny indeks, inna wartość itp. Jeśli nie zauważyliśmy pomyłki i oznaczyliśmy niewłaściwą etykietą nasz produkt… nie, nie będę pisał co dalej… Co innego gdyby nazwa etykiety była bardziej czytelna lub wręcz można by było zobaczyć zdjęcie produktu jakiego dotyczy…
Inny scenariusz. Linia produkcyjna. Pracownicy zajęci montażem kolejnego produktu. W pewnym momencie podchodzą do komputera, ściągają robocze rękawice (bo klawisze klawiatury są zbyt małe)i wybierają etykietę do wydruku. Zakładają rękawice i wracają do pracy. Po chwili scenariusz się powtarza. Strasznie denerwujące.
A może trochę inaczej. Zamiast wyboru etykiety z listy małych ikonek dajemy operatorowi duże wyraźne przyciski. A do tego ekran dotykowy. Prościej? Na pewno. Jeśli przyciski oznaczone są nie tylko opisem ale również zdjęciem produktu szansa na pomyłkę zmniejsza się prawie do zera.
Inny scenariusz. Linia produkcyjna. Pracownicy zajęci montażem kolejnego produktu. W pewnym momencie podchodzą do komputera, ściągają robocze rękawice (bo klawisze klawiatury są zbyt małe)i wybierają etykietę do wydruku. Zakładają rękawice i wracają do pracy. Po chwili scenariusz się powtarza. Strasznie denerwujące.
A może trochę inaczej. Zamiast wyboru etykiety z listy małych ikonek dajemy operatorowi duże wyraźne przyciski. A do tego ekran dotykowy. Prościej? Na pewno. Jeśli przyciski oznaczone są nie tylko opisem ale również zdjęciem produktu szansa na pomyłkę zmniejsza się prawie do zera.
![]() |
Tylko jak to zrobić, gdy w większości dostępnych programów trzeba użyć wspomnianego wcześniej Ctrl+O, a dział informatyczny nie zawsze chce pisać dedykowane dla nas oprogramowanie?
Odpowiedzią jest okno (panel) operatora w programie etiLABEL Professional. Narzędzie, które wielu z nas ma "pod ręką" ale nie zdaje sobie z tego sprawy.
Możliwość zdefiniowania dowolnej liczby przycisków umożliwia przygotowanie zarówno "skromnej" wersji z… jednym, czy dwoma przyciskami…
Odpowiedzią jest okno (panel) operatora w programie etiLABEL Professional. Narzędzie, które wielu z nas ma "pod ręką" ale nie zdaje sobie z tego sprawy.
Możliwość zdefiniowania dowolnej liczby przycisków umożliwia przygotowanie zarówno "skromnej" wersji z… jednym, czy dwoma przyciskami…
![]() |
… jak i bardziej rozbudowanej z obsługą nawet 90 przycisków (15 wierszy po 6 kolumn).
![]() |
Oczywiście tak duża ich liczba sprawia, że znów giniemy w gąszczu informacji. Tu jednak z pomocą przychodzi nam możliwość wykorzystania kilku paneli. Dzielimy etykiety na kilka grup (np. wg typów produktów, czy też wg odbiorców towaru) i dla każdej z nich tworzymy odrębny panel, a następnie przygotowujemy panel zarządzający (zbiorczy).
Wygląd każdego z przycisków możemy dowolnie zdefiniować. Oprócz opisu (dowolna czcionka, kolor, wielkość) możemy tam znajdować się również obraz (piktogram, zdjęcie). Możliwa jest również całkowita rezygnacja z opisu i pozostawieni samych zdjęć.
Wygląd każdego z przycisków możemy dowolnie zdefiniować. Oprócz opisu (dowolna czcionka, kolor, wielkość) możemy tam znajdować się również obraz (piktogram, zdjęcie). Możliwa jest również całkowita rezygnacja z opisu i pozostawieni samych zdjęć.
![]() |
Dla wybranych przycisków możemy również przypisać specjalne funkcje takie jak: zamknięcie aplikacji, zamknięcie panelu, czy też uruchomienie dowolnej aplikacji, np. klawiatury ekranowej. Możliwe też jest wywołanie dowolnego dokumentu jak na przykład pliku z dokumentacją stanowiska lub… instrukcji obsługi programu. To ostatnie jednak wydaje się być zbędne, gdyż obsługa kilku przycisków jest tak prosta, że nie wymaga dodatkowej pomocy.
Brzmi skomplikowanie? Tylko brzmi. Nawet niedoświadczony użytkownik programu jest w stanie w ciągu kilku minut przygotować kompletne rozwiązanie ułatwiając codzienną pracę zarówno sobie, jak i swoim współpracownikom. Może warto spróbować…
Więcej informacji: Dariusz Kawecki
dkawecki@etisoft.com.pl

RSS





