etiGHOST
Przypadek pierwszy – niezadowoleni użytkownicy i duplikowanie informacji
Wdrażamy system kodów kreskowych w naszej organizacji. Instalujemy drukarki etykiet, oprogramowanie do druku, wdrażamy procedury związane z generowaniem etykiet, szkolimy pracowników z obsługi nowego systemu i… zaczynają się problemy.
Wdrażamy system kodów kreskowych w naszej organizacji. Instalujemy drukarki etykiet, oprogramowanie do druku, wdrażamy procedury związane z generowaniem etykiet, szkolimy pracowników z obsługi nowego systemu i… zaczynają się problemy.
![]() |
Operatorzy proszą o kolejne szkolenia, bo z poprzednich nie wszystko pamiętają. W trakcie wprowadzania danych ktoś się myli, ktoś inny zapomina wprowadzić jakąś informację, kolejna osoba narzeka, że musi ponownie wprowadzać te same dane, które przed chwilą wprowadziła na dokumencie przyjęcia, czy zlecenia produkcyjnego. I całe wdrożenie bierze w łeb, a miało być tak pięknie… |
Czy nie da się zrobić tego prościej? Skoro pracownik już raz wprowadził dane na inny dokument, to czy etykiety nie mogłyby się drukować automatycznie, w tle? Mogłyby… Tylko jak?
Przypadek drugi – implementujemy obsługę drukarek w nowym oprogramowaniu
Pracujemy w dziale IT. Dostaliśmy zlecenie przygotowania nowego oprogramowania dla działu X. Jednym z wyników działania programu ma być drukowanie tabliczek znamionowych. Nie dość, że główna funkcjonalność programu jest złożona to jeszcze trzeba będzie wymyślić edytor etykiet, a potem wysłać zaprojektowane etykiety do drukarki, która na pewno i tak nie będzie chciała działać. Niektórzy znają ten dziwny język programowania drukarek:
Przypadek drugi – implementujemy obsługę drukarek w nowym oprogramowaniu
Pracujemy w dziale IT. Dostaliśmy zlecenie przygotowania nowego oprogramowania dla działu X. Jednym z wyników działania programu ma być drukowanie tabliczek znamionowych. Nie dość, że główna funkcjonalność programu jest złożona to jeszcze trzeba będzie wymyślić edytor etykiet, a potem wysłać zaprojektowane etykiety do drukarki, która na pewno i tak nie będzie chciała działać. Niektórzy znają ten dziwny język programowania drukarek:
![]() |
A może dałoby się chociaż tę część aplikacji zrobić prościej? Dałoby się… Tylko jak?
Tylko jak to zrobić? Uwierz w ducha:)
Mogłyby się drukować automatycznie, dałoby się prościej… Tylko jak?
Odpowiedzią jest etiGHOST – duch, duszek, czyli coś niby go nie ma, nie widać go, a jednak widzimy skutki jego działania. etiGHOST to rozwiązanie stworzone na bazie obecnego od wielu lat na rynku programu do projektowania etykiet - etiLABEL.
etiLABEL doskonale sprawdza się w wielu firmach pozwalając użytkownikom na łatwe, intuicyjne projektowanie etykiet i późniejszy ich wydruk. Niezbędne jest tu jednak uruchomienie programu, wybranie właściwego wzorca etykiety i uzupełnienie go potrzebnymi danymi. etiGHOST pozwala nam na coś więcej. Wciąż wzorzec etykiety (lub etykiet) przygotowujemy w etiLABEL-u, który jest jednym ze składników etiGHOST ale robimy to jednorazowo i „zapominamy” o programie.
Teraz pora na naszego duszka, który uruchomiony jako usługa windowsowa monitoruje z określoną częstotliwością wskazany folder na serwerze oczekując na zlecenie druku etykiety. Zleceniem takim jest prosty plik tekstowy wskazujący, który wzorzec etykiety ma zostać zasilony określonymi danymi i wysłany na wybraną drukarkę lokalną lub sieciową.
Tylko jak to zrobić? Uwierz w ducha:)
Mogłyby się drukować automatycznie, dałoby się prościej… Tylko jak?
Odpowiedzią jest etiGHOST – duch, duszek, czyli coś niby go nie ma, nie widać go, a jednak widzimy skutki jego działania. etiGHOST to rozwiązanie stworzone na bazie obecnego od wielu lat na rynku programu do projektowania etykiet - etiLABEL.
etiLABEL doskonale sprawdza się w wielu firmach pozwalając użytkownikom na łatwe, intuicyjne projektowanie etykiet i późniejszy ich wydruk. Niezbędne jest tu jednak uruchomienie programu, wybranie właściwego wzorca etykiety i uzupełnienie go potrzebnymi danymi. etiGHOST pozwala nam na coś więcej. Wciąż wzorzec etykiety (lub etykiet) przygotowujemy w etiLABEL-u, który jest jednym ze składników etiGHOST ale robimy to jednorazowo i „zapominamy” o programie.
Teraz pora na naszego duszka, który uruchomiony jako usługa windowsowa monitoruje z określoną częstotliwością wskazany folder na serwerze oczekując na zlecenie druku etykiety. Zleceniem takim jest prosty plik tekstowy wskazujący, który wzorzec etykiety ma zostać zasilony określonymi danymi i wysłany na wybraną drukarkę lokalną lub sieciową.
![]() |
Plik taki powinien zostać automatycznie wygenerowany przez aplikację klienta używaną, w biurze, na magazynie, czy produkcji. Źródłem danych mogą być również informacje generowanie przez sterowniki maszyn, czy np. urządzenia kontrolno pomiarowe.
Wygenerowany automatycznie - np. w trakcie akceptacji zlecenie produkcyjnego - plik trafia do etiGHOSTa, który wprowadza przesłane dane na zadany wzór etykiety i wysyła go do drukarki.
Użytkownik końcowy zwykle nie ma pojęcia o istnieniu „ducha” odnosząc wrażenie, że cały proces druku etykiet obsługiwany jest przez jego aplikację. Nie mając konieczności ponownego wprowadzania tych samych danych nie ma też możliwości popełnienia błędów i nie musi uczyć się obsługi kolejnego programu.
Administratorzy, programiści, integratorzy systemów są również zadowoleni, gdyż zamiast wprowadzania skomplikowanych procedur drukujących, poznawania nowych specyfikacji związanych z językami programowania drukarek dokonują tylko drobnej modyfikacji systemu.
Wygenerowany automatycznie - np. w trakcie akceptacji zlecenie produkcyjnego - plik trafia do etiGHOSTa, który wprowadza przesłane dane na zadany wzór etykiety i wysyła go do drukarki.
Użytkownik końcowy zwykle nie ma pojęcia o istnieniu „ducha” odnosząc wrażenie, że cały proces druku etykiet obsługiwany jest przez jego aplikację. Nie mając konieczności ponownego wprowadzania tych samych danych nie ma też możliwości popełnienia błędów i nie musi uczyć się obsługi kolejnego programu.
Administratorzy, programiści, integratorzy systemów są również zadowoleni, gdyż zamiast wprowadzania skomplikowanych procedur drukujących, poznawania nowych specyfikacji związanych z językami programowania drukarek dokonują tylko drobnej modyfikacji systemu.
Więcej informacji: Dariusz Kawecki
dkawecki@etisoft.com.pl
dkawecki@etisoft.com.pl

RSS



